Nic w nadmiarze. Pitagoras
Nie myślałam, że aż tak wieje. Już nie wracałam, zmieniłam trasę kijkowania. Przemaszerowałam osiedlem. Między budynkami jakoś dało się, ale też bardzo przeszkadzał. Momentami cofało mnie do tyłu. Dobrze, że kurtkę założyłam, bluza nie dałaby rady.
Oj, tak! nas tez wiatr zdziwił, w dodatku okrycia ciągle zmieniam, bo ranki chłodne, a po południu w bluzie za ciepło...
Nie wiem, czy dzisiaj kołdrę zmienię na tę z przed upałów? Mieszkanie już wychładza się.
Oj, tak! nas tez wiatr zdziwił, w dodatku okrycia ciągle zmieniam, bo ranki chłodne, a po południu w bluzie za ciepło...
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy dzisiaj kołdrę zmienię na tę z przed upałów? Mieszkanie już wychładza się.
Usuń