Nic w nadmiarze. Pitagoras
Nie ma innego wyjścia, trzeba się dostosować do aury i np. na kijki iść około 5 rano. Tak właśnie zrobiłam dzisiaj. Jest przyjemnie, jeszcze rześko, nic tylko maszerować. I tak będzie dopóki nie skończą się upały.
Oh, moje gratulacje za determinację. Godzina 5 rano to hoho wcześnie. Pozdrawiam
Bardzo dziękuję. 😊.
Piąta rano to moja dobra pora. Mogę wtedy popracować w ogrodzie, a i dzień wydaje się dłuższy:) Ja upały źle znoszę i czekam chłodu.M
Już niedługo się ochłodzi.
Tereniu, budzę się nawet o 4, ale nie mogę się zmobilizować do wyjścia na spacer tak wcześnie...
Oh, moje gratulacje za determinację. Godzina 5 rano to hoho wcześnie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. 😊.
UsuńPiąta rano to moja dobra pora. Mogę wtedy popracować w ogrodzie, a i dzień wydaje się dłuższy:) Ja upały źle znoszę i czekam chłodu.
OdpowiedzUsuńM
Już niedługo się ochłodzi.
UsuńTereniu, budzę się nawet o 4, ale nie mogę się zmobilizować do wyjścia na spacer tak wcześnie...
OdpowiedzUsuń