Nic w nadmiarze. Pitagoras
Miałam wymienić telefon, bo kończy się 2 lata. Takie coś w człowieku jest, jak już 2 lata mija, to korci cię, no jak dziecko. Całe szczęście opamiętałam się. Jest niezniszczony, bateria w porządku, to po co to robić?
Mój podobnie, mąż namawia na nowy, ale mi nie przeszkadza, ze częściej muszę ładować itd. Reszta działa, a nie lubię się przyzwyczajać do nowego...
A mój mąż odwrotnie.
Ja zmieniam, bo nowsze mają lepsze aparaty.
O to cała ja, mąż mnie zdopingował i zmieniłam. Z tymi aparatami to prawda.
Mój podobnie, mąż namawia na nowy, ale mi nie przeszkadza, ze częściej muszę ładować itd. Reszta działa, a nie lubię się przyzwyczajać do nowego...
OdpowiedzUsuńA mój mąż odwrotnie.
UsuńJa zmieniam, bo nowsze mają lepsze aparaty.
OdpowiedzUsuńO to cała ja, mąż mnie zdopingował i zmieniłam. Z tymi aparatami to prawda.
Usuń